W jednym w warszawskich sądu trwa sprawa, mająca rozstrzygnąć spór pomiędzy dwiema spółkami. Jedna z nich ma siedzibę w Polsce a druga aż na Madagaskarze. Poszło oczywiście o nieuczciwość jednego z kontrahentów i pieniądze. Którego? To już zadanie dla sądu.

Współpraca obu firm polegała na tym, że firma w Polsce sprowadzała produkowany na Madagaskarze towar, przepakowywała go i sprzedawała go do sieci handlowych na terenie Polski, Niemiec, Danii, Węgier, Słowacji, Czech i Szwecji. Firma z Madagaskaru natomiast dostarczała towar, w tym przypadku były to suszone laski wanilii. Jedna z partii towaru okazała się jednak zepsuta, co spowodowało bardzo duże straty importera. Oczywiście, firma z Polski zażądała naprawienia szkody, a firma z Madagaskaru odmówiła. Sprawę ma wyjaśnić sąd. Postępowanie toczy się niejako na odległość, a do tego wszystkiego ciągle potrzebne są wysokiej klasy tłumaczenia, wykonywane przez znaną agencję tłumaczeń z Wrocławia, która słynie z profesjonalizmu. Wszystko wskazuje na to, że polski importer zmieni dostawcę już lada chwila, a cała sprawa potrwa nawet kilka miesięcy.
Rozstrzygniecie sporu pomiędzy importerem o dostawcą
Comments Off